Nie dość, że bydło to jeszcze proszą by pozwolić im dokończyć bohomaz (dorysować dwie kropki i coś jeszcze). Nic tylko wpierw zamalować im ryje ich własną krwią przy użyciu łopaty do śniegu, a potem utrwalić to sprayem, którym oszpecili rosyjski tramwaik.
Panie Krzysztofie.... bez komentarza.