To jest tak jak w moich czasach ( mam 56 lat) wychodziło się na solówkę ktoś miał dość było (basta) i OK. Teraz bydlaki w kilku jednemu doje**ć to jest norma.
ale slabe te BMW, lekko uderzy i juz kola powyrywane. ja swoja fiesta z 99 roku uderzyłem bokiem w wysoki krawężnik, to tylko felge musiałem wymienić i łożysko, a uderzyłem tak mocno ze aż tył auta w gore podskoczył.
Myślę, że kilku z nich raczej nie przeżyło.