Zakaz handlu w niedzielę jest tak naprawdę dla garstki pracujących i tym sposobem tworzy się kolejną, uprzywilejowaną grupę. A wystarczyło wpisać do kodeksu pracy np przymus 2 niedziel wolnych w miesiącu dla ... no właśnie, dla kogo ? Sprawiedliwie, byłoby dla wszystkich, ale jak puścić do domu kilka milionów Polaków, bo tylu zapieprza w każdą niedziele na liniach, magazynach, w szpitalach, restauracjach i tak można długo wymieniać.
Slowa cywilizowany w miejscu nasaczonym religia to jakos sie nie kleja ;)