Szkoda że nie opowiedział jak traktował swoich pracowników. Koleżanka tam pracowała na samym początku i przychodziła do domu z płaczem. Zwłaszcza jak szefostwo sobie popiło po pracy.
Jak pier#@lą tymi pyskami i wywijają łapami to wszystko jest OK. Ale jak ktoś zaczyna się bronić i zap.i.e.oli takiemu dziwactwu w łeb to wtedy wielkie krzyki, obraza, i że niby rasista.
Szkoda że nie opowiedział jak traktował swoich pracowników. Koleżanka tam pracowała na samym początku i przychodziła do domu z płaczem. Zwłaszcza jak szefostwo sobie popiło po pracy.