podobnych miałem kolegów wszyscy cwani do puki nie było jakiejś akcji zostawało nas 2 lub 3 z 10 reszta jak ninje znikali ale właśnie dzięki ich zachowaniu dziś mam rodzinę dom i miłe wspomnienia oni maja klatkę białe i tanie chlanie i zrozumiałem że nie mam kolegów i poszedłem inną drogą życia
kawalrafala-popieram przestrzeganie przepisów przez kierowców, ale niech straż też ich przestrzega wtedy kolesie byli by bezs szans a tak jak przyjechali pismaki straż sie zmyła no sorry dlaczego niech każdy sam sobie odpowie.
Stare jak d**a Putina...