Przecież to nie wiocha ale zdarzenie losowe. No, chyba że wy nigdy się nie wywracacie, nie gubicie telefonu, nie rozpruło wam się nigdy ubranie, nie naelektryzowały włosy itd. Inna sprawa - ktoś to przegląda i zatwierdza. Ubolewam. Wiocha to uznać czyjegoś pecha za wiochę.
C**ja sie znasz i nic nie wiesz o co lata. Tam u ruskich jest tak że buraki zakładają sobię koguty na dach i jezdzą ze niby są jakimiś ważniakami i mają przepisy w du**e.
Przecież to nie wiocha ale zdarzenie losowe. No, chyba że wy nigdy się nie wywracacie, nie gubicie telefonu, nie rozpruło wam się nigdy ubranie, nie naelektryzowały włosy itd. Inna sprawa - ktoś to przegląda i zatwierdza. Ubolewam. Wiocha to uznać czyjegoś pecha za wiochę.