Dzieci lat dziewięćdziesiątych to nie osoby urudzone w tych latach, tylko ukształtowane, wychowane przez tante czasy. Czyli raczej ludzie urodzeni w rocznikach 70 - 82. Oczwyście bardzo umownie.
To tylko efekt nauczania zabobonów, guseł i bajek ideologii katolickiej. Katolik podjął się wyzwania niemożliwego do opanowania przez resztki jego mózgu!
To jest akurat bardzo modna bzdura ostatnio