Nie wiem, o co chodzi z tym zbożem. Jak statki stały w portach i nie mogły zboża wywieźć, to się gadało, że będzie głód, bo Ukraina i Rosja, to najwięksi producenci zboża na świecie. Teraz, gdy zboże wjeżdża do Polski, to wielkie larum. A czy polskie zboże, nie może zostać sprzedane na inne rynki, a czy to ukraińskie zboże, nie może być sprzedane dalej? Przecież i tak by dokądś trafiło, bo eksportowali je od zawsze.
Przypomniał mi się film Wolna sobota i rozmowa Wardejna z Siemionem. Imię, nazwisko, etc. Wykształcenie? Prosze? Jaką szkołę pan skończył? A, szkołę, imienia Marii Konpnickiej
Kolesia nie trawię, ale nie zmienia to faktu, że przyszedł rozdać jedzenie. Ustawka ? Oczywiście, ale jak miał to rozdać ? Gołymi łapami ? Wy tak na poważnie ? I to po covidzie ? Ja wiem, że gro ludzi nawet w marketach maca pieczywo, by go nie wziąć, ale to nie tak powinno wyglądać :)
Jeż europejski, klasyfikowany jest przez IUCN, jako gatunek najniższej troski. W żadnym wypadku nie jest on gatunkiem zagrożonym, ani tym bardziej wymierającym.
By było śmieszniej to ustalono, że ten rów był tam od zawsze, tylko zarósł :) Od zlodowacenia :)