Mają inne zwyczaje,kulture i być może wtedy spojrzeć na to troszeczkę pod innym kontem. Po pierwsze chłopiec sam poprosił o pozwolenie pocałowania dalajlamy, po drugie jest taka wyliczanka ,gdy dziecko prosi dorosłego o jakieś łakocie, dotykają się czołami, później pocierają sie nosami, a na końcu dorosły wystawia język i mówi,że tylko tyle może mu dać,czyli nic, po trzecie w ich kulturze , pokazywanie języka ma też charakter powitalny, wystawiając go na zewnątrz , pokazujesz że nie jest czarny ,czyt. nie masz złych zamiarów.sam fakt kazania possać sobie język był obleśny i niestosowny.
Umiem gotować, więc wolę te chude, niż takie której nie uniosę, przez co pewne rzeczy będą niemożliwe. No i te chude są przyjemniejsze dla oka, niż fałdy tłuszczu.
A może po prostu Pan ją wezwał?