Związek kościelny w innych krajach utrzymuje się z datków i darowizn, jeśli się biznes nie spina, przerabiają świątynię np. na knajpę. Górnictwo wystarczy sprywatyzować, oddać do rąk ludzi, którzy umieją tym zarządzać. Śpimy na czarnym złocie, problem zniknie w kilka lat. Służba zdrowia również do prywatyzacji, bo na NFZ to można zaliczyć jedynie teleporadę oraz wszelkie wizyty oznaczają i tak leczenie prywatnie.
"Babcia, ubieraj się. Tylko mieszkanie przepisz na mnie."