Czyli pasuje do Wyborczej jak ten dziennikarz co sie onanizował przy koleżance.Molestowanie, obnażanie się i masturbacja na oczach przerażonej kobiety – to praktyki, jakich dopuszczał się dziennikarz „Gazety Wyborczej”, Marcin Kącki żródło Gazeta Wyborcza
Przecież bardzo dobrze powiedziała. Nieudacznicy po prostu boją się zaakceptować trudną prawdę, gdy ktoś mówi prosto z mostu.