Fakt, słaby jesteś z historii. Hitlera odwiedziło więcej niż dwóch Mikołajów, jeden nazywał się Chamberlain, inny Daladier,byli i inni jak Qusling czy Pavelić, odwiedził go nawet Dziadek Mróz, w papierach miał wpisane Mołotow. Rózgę to mu chyba dał Mussolini.
A przy spotkaniu z ubekiem skomlał, żeby nie jego, lecz brata aresztowali i jeszcze prosił o zapłacenie kawy, bo mamusia kasę trzyma! Nawet ubek zaznaczył w raporcie że się "klientem" brzydził. A mamusia pewnie wiedziała, że takiemu tłukowi nie powinno się pieniędzy powierzyć!
Fakt, słaby jesteś z historii. Hitlera odwiedziło więcej niż dwóch Mikołajów, jeden nazywał się Chamberlain, inny Daladier,byli i inni jak Qusling czy Pavelić, odwiedził go nawet Dziadek Mróz, w papierach miał wpisane Mołotow. Rózgę to mu chyba dał Mussolini.