Jako ateista, upierdliwie przypominam, że krzyż jest symbolem męki Chrystusa, ewentualnie zwycięstwa nad śmiercią, a nie symbolem jego samego. Czy to jest aż tak ku..wa niebywale trudne do zapamiętania? Nie ma opcji aby zapisać to w pustym dzbanie i nie siać id**tycznej dezinformacji?
Zapisał w ostatniej woli. I co na to urząd skarbowy?