Tragiczne to jest to że jako mądrości są cytowane słowa gościa o IQ dużo poniżej średniej znanego z tego że dobrze boksował i w kilka lat roztrwonił olbrzymi majątek jaki zarobił na walkach.
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego tak się cackają z tymi aktywistami? Stoisz na ulicy biernie licz się, że ktoś połamie Ci patyki, siedzisz to rozwali łeb zderzakiem a leżysz to przeskoczy jak po hopce.
Jakiż to problem poprosić o minutę przerwy i w tym czasie wywalić kundla z pokoju?