Ja mieszkam i nie widziałem zbytnio skotkow zabezpieczenia naszej granicy. Może warto wreszcie zapytać się mieszkańców co sądzą o sytuacji na granicy!Nie mam nic przeciwko dzieci sam pomagałem, ale w 99 % to byli zdrowi mężczyźni którzy raczej nie bali się ani mieszkańców ani policji. Wszyscy czulismy się bezpieczniej jak mundurowi byli w okolicy. Autorowi rubelki pewnie w kieszenie teraz zalegają.
Był autentyczny przypadek na komisji wojskowej. Facet udawał głuchego. Po stwierdzeniu że faktycznie głuchy to przy jego odejściu kazali zostawić otwarte drzwi i tak zrobił. Cudownie usłyszał że ma zostawić otwarte.
A mi żal autora. Jak widać sieczka w głowie. Zaczyna się szczucie przed wyborami. Rubelki znowu zaczynają płynąć komuś do portfela.