Rany jakich mamy bogatych emerytów! Mi po opłaceniu rachunków zostaje 200 zł na mnie, psa i kota, które adoptowałam przed inflacją, a których teraz nikt nie chce przygarnąć. Chyba znalazłam rozwiazanie mojej sytuacji - zaadoptuję sobie emerytkę. ^^ Może wtedy nie zdechnę z głodu...
My teraz mamy w Polsce obwoźnego Breżniewa z Żoliborza. Swoją drogą autor mógł wrzucić filmik jak pijany (albo naćpany silnymi lekami) Breżniew dyryguje partyjnymi podczas śpiewania Międzynarodówki w trakcie zjazdu PZPR.
No i dlatego tam nie ma powszechnej służby zdrowia. Nikt nie chce płacić składek za leczenie czarnych połamanych bombelków.