Gość powinien mieć obwiązaną linę wokół pasa, aby mogli go szybko wyciągnąć jakby przestał się odzywać. Czasem w studni zbierają się gazy np. dwutlenek węgla, metan lub siarkowodór. Dodatkowo stężenie tlenu spada do poziomu, że kilka wdechów i człowiek mdleje.
Gęsi są wredne - kto nie miał ten nie wie.
A obejście pilnują lepiej niż najlepszy pies - widząc obcego od razu syczą i drą się na maxa. Atakują też w grupie i nie odpuszczają łatwo...
Już pomijając fakt, że do tego człowieka nikt oprócz wąskiego grona pisowców nie podchodzi, a co dopiero jakieś dziewczynki którym wywiad niby udzielał, to ogólny sens tego bełkotu nie istnieje, kto go uczy kłamać? Ja tu widzę styl moradzieckiego ,ale dziadowi to mniej naturalnie wychodzi
lepiej tak niż do lasu