To było w pełni do przewidzenia. Zdziwiłbym się, jakby było inaczej. Benzyna szybko odparowując tworzy bardzo łatw*palny gaz, jeśli te de**le rozlali ją w piecu to mieszanka w komorze spalania zrobiła się ekstremalnie wybuchowa. Jeśli już chcecie rozpalać piec jakąś cieczą, użyjcie coś delikatniejszego, np rozpuchę do mycia pędzli.
Coś mi się w to nie chce wierzyć, woda potrafi wchłonąć mnóstwo temperatury (widzicie to na codzień,jak chcecie przygotować herbatę). Nawet jakby było -70 to tak szybko by nie zamarzła. Uważam, że te "pałeczki białe" to pozostałości lodu, który osiadł na ściankach szlaufa...
Nienawidzę ku**oof z tarczami jak też każdych innych polucjantów...