ha, nie wierzę! :D Mój ś.p. dziadek był kowalem; podkuwał konie ale był też swojego rodzaju wioskowym "odczyniaczem" uroków. Kiedyś opowiadał jak przybiegli do niego sąsiedzi, bo ich koń wpadł w jakiś amok i uderzał łbem o ściany w stajni. Dziadek wziął wkładkę z buta gospodarza, położył na nosie konia i koń się momentalnie uspokoił, a już podobno wszyscy myśleli że koń "się wykończy". Zawsze myślałam, że to tylko takie opowiastki, ale teraz się okazuje, że jest w tym jakiś sens! Ciekawe ile takich ludowych mądrości jest dalej uznawane za zabobon...
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Utalentowana babka, ale tytuł nie trafiony, człowiek orkiestra to jest ktoś kto gra na raz na wielu instrumentach tworząc w ten sposób samodzielnie wieloskładnikową muzykę. Ona gra na dokładnie jednym instrumencie na raz.
To jest tylko logo czerwonego krzyża-a pojemniki prywatnej firmy.