W Finlandii trawają targi sprzętu do wyrębów lasu, Kanadyjska firma oferuje piły łańcuchowe którymi przecietny drwal dziennie ścina 80 drzew. Ruscy na dzieńdobry kupili 200 sztuk dla swoich drwali na Syberii. Pierwszy dzień ruscy drawale ścinają dziennie 300 dzrzew, drugi 250, trzeci 200, czwarty 150, piąty 100, szósty 50. Stwierdzono że piły się popsuły i zgłoszono awarię do Kanady, z Kanady przyjechał serwisant i mówi:
"Dajcie mi jedną z tych popsutych pił."
Dali:
"No zobaczmy tu jest łańcuch, tu prowadnica, tu silnik..."
A Ruscy drwale:
"SILNIK! TO TO MA SILNIK
Wężowi od razu obciął głowę więc tylko nerwy działały więc luz ale rybe żywcem patrosząc i specjalnie odginając głowę żeby jeszcze żyła na talerzu to masakra!
trudno ocenić, jak wyglądała prawda, czy straż zareagowała dopiero po telefonie, czy już po wezwaniu osobistym. Straż też potrzebuję chwili, by udać się na akcję, oni nie siedzą w strojach gaśniczych w remizie. Jeśli wozy wyjechały zaraz po telefonie, to raczej z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że już byli w trakcie akcji. No i pojęcie czasu jest bardzo różne w czasie takiej sytuacji - czekając na pomoc czas płynie bardzo wolno ...
W Finlandii trawają targi sprzętu do wyrębów lasu, Kanadyjska firma oferuje piły łańcuchowe którymi przecietny drwal dziennie ścina 80 drzew. Ruscy na dzieńdobry kupili 200 sztuk dla swoich drwali na Syberii. Pierwszy dzień ruscy drawale ścinają dziennie 300 dzrzew, drugi 250, trzeci 200, czwarty 150, piąty 100, szósty 50. Stwierdzono że piły się popsuły i zgłoszono awarię do Kanady, z Kanady przyjechał serwisant i mówi: "Dajcie mi jedną z tych popsutych pił." Dali: "No zobaczmy tu jest łańcuch, tu prowadnica, tu silnik..." A Ruscy drwale: "SILNIK! TO TO MA SILNIK