Przecież to nie wiocha ale zdarzenie losowe. No, chyba że wy nigdy się nie wywracacie, nie gubicie telefonu, nie rozpruło wam się nigdy ubranie, nie naelektryzowały włosy itd. Inna sprawa - ktoś to przegląda i zatwierdza. Ubolewam. Wiocha to uznać czyjegoś pecha za wiochę.
To jest tragiczne, a nie wiesniackie.