Jakaż to prawdziwa opowieść o świętych, czyli bohaterach ideologii katolickiej. Dostawała miliony. Nie stosowała środków znieczulających u cierpiących podwładnych, krzycząc: "..jak Chrystus cierpiał, oni też muszą cierpieć..." Jak zachorowała to latała do USA tym prywatnym samolotem ratować swoja świętą doopę. Hipokryzja na wysokości.
To tylko padaczka, jaki udar mózgu, pewnie dowiedział się że po wyborach komuna znów do polski wróciła. Teraz Ruski z Niemcem będą Polske mieć pod kontrolą.
Wszystko rozumiem. Ale jak rowerzysta korzysta z jezdni, pomimo obecności ścieżki rowerowej, to ma milion wytłumaczeń, ale jak ktoś przystanie autem na ścieżce, to oburzenie pełne
Już widzę jak brajanek leci że skargą do rodziców.