Żyję już długo. Staram się być obiektywny i analizować czas jaki mi przyszedł w życiu w historii Polski. Ale komuch Edward Gierek, ze znajomościa języka francuskiego był wielkim człowiekiem w porównaniu do tego polakokatolika-żyda Ukraińca i błazna na usługach polskiego Breżniewa z chorego od młodości samogwałta z żoloborza...
Raczej uciekał przed najechaniem na mini.