Nikt by sobie nie wymyślił, by przynieść cymbałki, czy zielnik na jutro. Takie informacje przekazuje się dzieciakom z wyprzedzeniem. Jeśli chodzi o zielnik, to nawet z kilku miesięcznym. Ale że rodzice mają w d. rozmowy z dzieciakami, to później biegają po nocy za kasztanami.
przynajmniej się o cokolwiek upomina, a ryża koorva przyklepała na konferencji niemiecką rację stanu i chvj w doope polacken