No fajnie, tylko, czy politykom się to spodoba? Patrzycie na życie z punktu widzenia obywatela, numeru podatkowego, a dla nich każdy jest płatnikiem podatku, czyli ich pensji i dostępu do wiedzy, co, gdzie, i jak. Dla nich ważny jest każdy głos wyborczy, zwłaszcza tych, którzy nie kumają. Taki sam schemat dział a polityce, Kościele i biznesie. Czego nie rozumiecie?
Raczej de**le szczepionkowcy oraz agentura koncernów farmaceutycznych.
Jeden przypadek choroby przywieziony zza morza i szczepić 200 tys. dzieci, wśród których MUSI powstać więcej skutków ubocznych niż jeden o różnej sile.
Cyrk srowid trwa. Klient, który wieszczył masowe zachorowania i zgony na skutek srowida na dwa tygodnie przed cudownym zakończeniem "zarazy", z "niewyjaśnionym" konfliktem interesów, został mianowany szefem nadzoru w Polsce.
Przypomnę, że Polskie dzieci mają być przymusowo 33 razy szczepione w ciągu 16 miesięcy życia, co jest rzeczą niespotykaną w UE.
To jest pocalunek Brezniewa z Honekerem z DDR