Ale ma i potrafi sam naprawić. A większości śmiejących się zimny pot pomiędzy pośladami cieknie jak mają w swoim samochodzie zrobić coś więcej niż dolanie płynu do spryskiwaczy...
Ale o co biega? Może laska ma takie poczucie humoru że wrzuciła takie zdjęcie, jej życie. Fajniutka jest, nie jakiś paszczur z kilogramem tapety na twarzy i ustami pogryzionymi przez osy. Trzeba poznać, pogadać i wtedy ocenić czy to Karyna czy laska która podchodzi do życia na luzaku.
Święta słowa