Patrząc na dłuuuuugą listę jego aktywności poselskiej: wystąpień sejmowych, interpelacji, zapytań itd. (lista zawiera tylko JEDNO wystąpienie), to "pierwszy w pracy" bywał chyba tylko po odbiór kasy.
Jedyne co złego zrobił to że nie zamówił taksówki do domu. Kto powiedział że każdy urzędnik musi być jak nieskazitelny jak święty.Wy pewnie też nie spożywacie alkoholu?
nie ma mu się co dziwić. Tam jest głównie jego elektorat, który ostrzeżony dodatkowo przez księdza na pewno pójdzie i zagłosuje na "jedynie słuszną" partie
Najpierw senator, a potem Kurd**el tez Pęknie.