★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Zastanawiam się na słowami "dziad kalwaryjski" . Czy to pieszczotliwa, katolicka nazwa wymyślona przez kalwaryjskich pe****lii w sutannach, określająca katolików przyjeżdżających na modlitwy do Kalwarii?
Brakuje dz***i Putina, czyli Le Pen. Schowała swoje faszystowskie zapędy i miłość do Putina, jak PiS chował Macierewicza do szafy na czas wyborów? Zaś nasz kłamczuszek, już nie ukrywa miłości do Putina i wraz z faszysta Orbanem pija szampana z okazji urodzin swego pana.
Brejza Brejza nie brejzol, co tam u tatusia? Cała rodzina brejzolnięta.