O Adamowiczu, dopóki żył, wiedziałem tylko tyle, że nie wiedział ile ma kont bankowych i nie potrafił policzyć swoich mieszkań. Po śmierci anielski orszak uniósł go wyżej niż niebo i już wiem, że był święty i to, że nie potrafił określić swego majątku bo był polskim Franciszkiem z Asyżu a nie kłamcą.
Tylko że elektorat PiSu, który to widzi, i tak za wszystko co złe obwinia Tuska, opozycję, gender, LGBT, Żydów, Rosjan, Niemców i oczywiście "lewaków" (czyli wszystkich inaczej myślących).
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Jeżeli jest w tym jakaś myśl, to może chodzi o to, że jak nie wolno z nartami do wagonika, to wiara sobie odpuści, bo mało kto będzie pieszo wchodził, zjeżdżał i znów wchodził i znów. I luda będzie ogólnie mniej.
Budyń - marionetka PIS, Pinokio - chłopiec na posyłki PIS, Hołownia - prezenter, który nagle ma ogromne zaplecze finansowe, ciekawe z jakiego źródła i kto za nim stoi.
O Adamowiczu, dopóki żył, wiedziałem tylko tyle, że nie wiedział ile ma kont bankowych i nie potrafił policzyć swoich mieszkań. Po śmierci anielski orszak uniósł go wyżej niż niebo i już wiem, że był święty i to, że nie potrafił określić swego majątku bo był polskim Franciszkiem z Asyżu a nie kłamcą.