Ja rozumiem dopłacić nawet zeta/2 za piwo 'w potrzebie' na stacji. W sumie na logikę utrzymać coś 24/7 jest nie łatwo. Ale ostatnio ceny porażają! Na szczęście mało z innych dóbr jest kupowane na stacjach. To mi trochę zaczyna wyglądać jak Poczta Polska. Od znaczka do... niedługo to nawet kawalerski da się tam zorganizować
Dobre życzenia. A teraz wyobraźcie sobie Kaczora, Kaletę albo Ziobrę w łopatą w ręku, jak jeden z drugim zasuwa 3 godziny. Pół życia oddam, by to zobaczyć.
Jak to nazwać? Niczym nowym. Jedyna odpowiedź. Każdy rząd miał w du**e jak wygląda opieka medyczna szarego człowieczka.