Co się dziwić. Komuna takie niedołęgi życiowe otaczała parasolem i hołubiła. Poparcie za robote w fabryce, kolonie dla dzieci w ośrodku z grzybem na ścianie. Taki śm**ć nie musiał robić nic, dawać czegokolwiek od siebie, tylko dnióweczka i fajrant. Patrząc na rozkład krzywej Gaussa dla inteligencji wszystko się zgadza. Połowa to niedorozwoje życiowe, które bez pańskiej ręki zdechną.
Czary mary dawaj kase hihi