I o co taka afera? Przecież to normalne, że w szwecji się gwałci. Owce również.
I to pewnie nie był, żaden Polak. W szwecji jak obcokrajowiec zrobi coś złego to mówią na niego Polak, bo za Polaka nic nie grozi, gdyby powiedzieli np. Afgan to mieliby kłopoty.
Tak samo przecież opluwali strajkujących nauczycieli