ponieważ niemcy przeprosiły, przepraszają i przepraszać będą, a polski premier stara się wszystkim wmówić, że w Polsce w czasie IIwś jak i wcześniej, nie było ani jednego Polaka co by skrzywdził jakiegoś żyda, oraz zjawisko antysemityzmu u nas nie występuje. Stereotypy dotyczące żydów są u nas podobne do tych w Niemczech lat 30. Na ścianach niektórych polskich firm można spotkać obrazki z konserwatywnymi żydami trzymającymi pieniądze, które mają właścicielom owych interesów przynosić szczęście w finansach... powiedzenie komuś " ty żydzie" to u nas obelga.
polska wyszłaby najlepiej, gdyby jednak dogadała się w 37 z czechami i razem odparli hitlera, ale nasi wspaniali politycy mieli tylko klapki na oczach w postaci zaolzia. no to się nim rok nacieszyli.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
w 2010, 2011 i 2012 zaksięgowano "zręcznie", na koniec grudnia i początku stycznie rezerwy walutowe zyskując wirtualnie kilka mld, podwójne księgowanie Funduszu Drogowego 15-25 mld - plus inne kreatywności Dnonalda. 2012 - kradzież 12 mld z Funduszu Demograficznego. I przełomowe 2013 i 2014 - kradzież 150 mld z OFE. Rzepliński z TK orzekł, że stan kasy państwowej pozwala na skorzystanie z tych pieniędzy, czyli kradzież usankcjonowana przez Trybunał Konstytucyjny
Ale to prawda jest
W maju 1990 został wybrany na pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” (kierował praktycznie związkiem w czasie kampanii prezydenckiej Lecha Wałęsy i po jego wyborze na stanowisko prezydenta RP). Zrezygnował z funkcji po przegranej walce z Marianem Krzaklewskim o stanowisko przewodniczącego „Solidarności” w lutym 1991
Wstali z kolan ale stawy nie wytrzymały. Teraz na klęczkach do Izraela pojadą.