Kościół katolicki - banda tetryków ubierających do roboty czarne kiecki, czasami z frymuśnymi kapelusikami, często z kolorowym pomponikiem, strasząca ciemnotę piekłem i diabłami z kopytami, rogami i ogonem, opowiadająca za 20 000 000 000.00 zł rocznie ciemnemu ludowi bajki o gadającym wężu, chodzeniu po wodzie i teleportacjach.
Dzisiaj na stacji benzynowej (nie będę lokował produktu) zamówiłem sobie kawę, pani obsługująca spytała czy dodać mleko i cukier? Powiedziałem, że bez żadnych dodatkow. Następnie P(ani) o(bsługująca) spytała jak smakuje? Więc odpowiedziałem, że turkiem i cykorią. Mina pani bezcenna ale Ona tez jest pracownikiem najemnym.
kempa się już przebrała