Pamiętam dzień wyboru, komunistyczna TVP poświęciła temu dość obszerny materiał. Nie krytykowała, nie rozpływała się w zachwytach, po prostu, przekazała informację. Wtedy, w siermiężnym socjaliźmie, zamkniętym za żelazną kurtyną, zapanowała euforia połączona z niepokojem. Przez 27 lat pontyfikatu, "Papież Pielgrzym", "najwyższy autorytet moralny", nie dostrzegano tego, że tak na prawdę, był zaślepionym i głuchym na krzyk, fanatykiem.
Staszek jest Cool. Nie dobijaja go trudy zycia. Nie garbi sie codzienne pod ogromem podatkow, pracy, zlecen i umow. Staszek nie martwi sie tez o inflacje bo ma 500+ i nie musi placic podatkow. Badz jak staszek. Miej wyje***e.
Pamiętam mój szok, gdy pojechałam do USA (dawno temu)i zobaczyłam kobietę z d...pą z przodu. W dodatku była to kasjerka w hipermarkecie i ona cały czas w kasie musiała stać, bo takie są u nich zwyczaje.
Pamiętam dzień wyboru, komunistyczna TVP poświęciła temu dość obszerny materiał. Nie krytykowała, nie rozpływała się w zachwytach, po prostu, przekazała informację. Wtedy, w siermiężnym socjaliźmie, zamkniętym za żelazną kurtyną, zapanowała euforia połączona z niepokojem. Przez 27 lat pontyfikatu, "Papież Pielgrzym", "najwyższy autorytet moralny", nie dostrzegano tego, że tak na prawdę, był zaślepionym i głuchym na krzyk, fanatykiem.