ty, bb55 ale wiesz jak działa demokracja? Ja rozumiem że lewicowe serduszko to najchętniej by wszędzie rewolucję widziało, ale żyjąc w demokracji trzeba postępować zgodnie z jej zasadami.
Absolutnie nie. Bo po pierwsze nikt nie płaci na kościół, tylko podatki. Po drugie z moich podatków utrzymywanych jest z dziesięć tysięcy rzeczy, którym jestem przeciwny i są mi wrogie. Prawdopodobnie nawet 1% dopłat do tych rzeczy nie stanowią środki przeznaczane na kościół. Po trzecie rozdawanie pieniędzy zrabowanych w podatkach przez rząd, to po prostu rozbój i kradzież zuchwała. Rząd nie ma własnych pieniędzy i musi je najpierw zrabować ludziom. Nie słyszałem, by ateiści i wrogowie kościoła protestowali przeciw rozdawaniu pieniędzy. Chodzi im tylko o to, żeby szły na ich cele.
Kazdy polityk co cos obiecuje wyborcom, a pozniej sie na nich wypina to zwykla sz***a. Nie da sie tego inaczej okreslic. Bez zadnych wyjatkow! "Przysięgam Polakom, że każdy, kto w moim rządzie zaproponuje podwyżkę podatków, zostanie osobiście przeze mnie wyrzucony” - Donald Tusk 2007. To byl doslownie glowny pkt jego kampani wyborczej. Jakby mowil prawde to wywalil by sam siebie.
to ten z Nadzwyczajne Kasty ?