Terlecki w latach siedemdziesiątych też lubił pochlać i poćpać. Na szczęście nie ganiał nosorożców. Problem w tym, że ten komunistyczno-PiSowski brzydal, do dzisiaj nie wytrzeźwiał i wciąż gada głupoty. Ale elektoratowi bandy kartofla wcale to nie przeszkadza. W dodatku takich komunistycznych dzbanów w szeregach PiS jest całkiem sporo.
W KAŻDYM NORMALNYM KRAJU OPOZYCJA PROTESTUJE, UŻYWA LOGICZNYCH ARGUMENTÓW, WZYWA DO DYSKUSJI, TYLKO W POLSCE OPOZYCJA RZUCA WĘGLEM, JEB NIEPEŁNOSPRAWNY UDAJE CZOŁG, A CAŁA PIER. DOL. NIĘTA ZGRAJA EMERYTÓW LATA PO ULICACH KRZYCZĄC SLOGANY, KTÓRYCH NIE ROZUMIEJĄ.
Żadna tajemnica - przyjechali panowie z wiadomej partii, spakowali wszystko na barkę, wypłynęli 3 km w zatokę i wyj*bali do wody.
Na okolicznych plażach ostatnio dziwnym zbiegiem okoliczności, ludzie zaczęli znajdować bardzo dużo bursztynu...
Niby "wydobycie nieopłacalne".
Info od pracownika tego cyrku.
Terlecki w latach siedemdziesiątych też lubił pochlać i poćpać. Na szczęście nie ganiał nosorożców. Problem w tym, że ten komunistyczno-PiSowski brzydal, do dzisiaj nie wytrzeźwiał i wciąż gada głupoty. Ale elektoratowi bandy kartofla wcale to nie przeszkadza. W dodatku takich komunistycznych dzbanów w szeregach PiS jest całkiem sporo.