Oglądałem taki dokument o Korei Północnej, gdzie ludzie po operacjach na oczy dziękowali "kochanemu przywódcy". W takich przypadkach sytuacja jest całkowicie analogiczna. Ludzie łapią się za głowę słysząc coś takiego, a sami dziękując temu "bogu" robią to samo. Komunizm to ateistyczna wersja chrześcijaństwa, gdzie tak samo wszyscy są równi, a jedynie kult ukrzyżowanego idola jest zastąpiony przez kult nieco realniejszego tyrana.
Ja tam umiem zrobić pranie, umiem ugotować, ze sprzątaniem też nie mam problemu, dzieci nie chcę, ogólnie ogarniam wszystko, to wolałbym takiego seks robota, bo zawsze chętna do seksu, bez marudzenia, bez wymyślania, bez robienie problemów z niczego, bez zakazów...
To zależy ile masz kasy.