Niestety, w Polsce kler czuje się świetnie. Darmozjady w sutannach dostają pieniądze nie tylko od frajerów zwanych parafianami, ale też od państwa. I nit nie pyta niewierzących i innowierców, czy zgadzają się na to żeby ich podatki były przeznaczane na watykańską mafię. W dodatku państwo płaci "od łebka". Dlatego klechy twierdzą że 95% Polaków to katolicy. Gdyby jednak zapytać rodaków o przynależność do kościoła, to okazałoby się że zaledwie kilkanaście procent społeczeństwa jest związana z tą instytucją.
Wygląda jak Habsburg. Nie to, że się czepiam. Jeść trzeba, ale fotka do złudzenia przypomina Jana Kazimierza króla polskiego, którego matka pochodziła z Habsburgów. Rodzina Habsburgów posiadała mocno wysunięta szczękę i przerosnieta dolna wargę ust. Było to wynikiem mocno spokrewnionych małżeństw. To już inna historia.
Heh, była już taki przypadek, że paskudna Ch**ka przeszła kilka operacji plastycznych i wyglądała jak milion dolarów. Potem wyszła za mąż za milionera i urodziła mu trójką brzydkich dzieci. Koleś jak odkrył prawdę, podał ją do sądu i wygrał sprawę. Tak więc, operacji plastycznymi natury nie oszukasz...
Mam tak samo jak wchodzę do PUB-u mojego kumpla w piątek, choć czasami mówią "o matko boska" a jak już zasiądę przy "ołtarzu" pełnym świętości to jest to do poniedziałku moja ostatnia wieczerza :)
Kobiety z problemami psychicznymi oddawano do zakonu a mezczyzn do seminarium... i tak jest nadal, tylko Tymoteusz nie nadawal sie na kleche.