"W Polsce płoną śm***i. Kto na tym zarabia i co z tym zrobić? Trwa seria pożarów na składowiskach odpadów. Płoną plastiki, opony, chemikalia. Czarny, gryzący dym unosi się w powietrze, zagraża ludziom i truje środowisko. Przypadek? Nie sądzę. Tego niespotykanego wcześniej nasilenia pożarów nie da się usprawiedliwić wyłącznie samozapłonami spowodowanymi przez metan. Właściciele wysypisk zarabiają na każdej tonie przyjętych śm***i do 200 zł. Ostatnio coraz więcej śm***i przyjeżdża do Polski z innych krajów europejskich, głównie z Niemiec. Za małe pieniądze upychają tu swoje odpady, które wcześni
Czarny piątek - murzyni rzucają się do sklepów wykupować przestarzały sprzęt. Aby sklepy miały wolne półki na nowy sprzęt dla białych. Białych którzy pracują zarabiają i chcą mieć najlepszy sprzęt. A przestarzałego nawet za 20% nie kupią.
Taka "wdzięczność" z ich strony to nic nowego i dlatego napisałem że głupi Polak znowu zaryzykował za nich życiem. Dawać minusiki teraz.