takiego pi****lenia w życiu nie czytałem, racz zauważyć że ateiści głównie jadą po klechach a nie po waszym bogu, no i po nawiedzonych wiernych co starają się wszystkim dokoła wmówić swoją rację
Wysyłają tego pewnie setki tysięcy (bazy adresów mailowych do kupienia w sieci). Niech tylko 5 procent uwierzy w te brednie i zapłaci a zysk całkiem niezły.
@homo_sapiens nie opowiadaj bzdur, kiedyś też tak było...