A niektórzy ludzie dostają za takie akcje profity. Dajmy na ten przykład Daniel O. porąbał szabelką zdjęcia na wystawie. Nie widzę różnicy między tymi wydarzeniami. Chociaż Pan Grzegorz był bardziej spontaniczny. Sztuka w czystej formie.
Lajki srajki. Minusy plusy. Za moich czasów w internecie nie było znanych lajków minusów i plusów. Wtedy walczyło się na argumenty dziś na minusu z multikont. Adwersarze nawet nic ci nie odpiszą na twoje argumenty bo są za głupi aby podważyć twoje argumenty ale minusa dadzą i to z kilku kont. Dziś to juz nie jest internet tylko id**tnet.
Troche niedokladny opis. Czytalam ten artykul. Zdarzenie bylo eksperymentem. Caly widz polegal na tym,ze jeden z uczestnikow wystawy postanowil sprawdzic reakcje ludzi. Dlatego polozyl na podlodze okulary i zaczal je fotografowac.
"... bo robię karierę na facebooku...."