Moje pierwsze skojarzenie to piękne kawałki, przy których człowiek ma ciary, muzyka o którą dziś naprawdę ciężko, słucham Dżemu od zawsze i szlag mnie trafia kiedy czytam takie pierdzieluchy.
Tylko, że "Puszka" po rosyjsku to... ARMATA! Nazwisko Puszkin można tłumaczyć jako "armaciarz" i nie ma ono z puszkami w polskim rozumieniu nic wspólnego!
Ale się czepiacie ... to przecież dobrze,że ma szacunek dla kogoś,kto naprawdę pracuje.