Gdy mi powiedzieli na warsztacie abym przyniósł kompresje. To wziąłem pustą plastikową butelkę zakręciłem. Ścisnąłem butelkę i zaniosłem majstrowi. Masz swoją kompresje tylko trzymaj mocno.
w sumie logiczne. lepiej nie wiedzieć że pijesz że pijesz z czyjegoś kibla i rozkoszować się dalej? czy zmienić wodopój? To jak z chodzeniem do lekarza. Totalnie prymitywne podejście. nie powiedzą mi że mam raka, to nie będę się denerwować. Co tam że odbieram sobie szansę na wyleczenie. ważne że głowa wolna
I to wstyd i to wstyd