Nie wiem o co chodzi, ich córka jest ładna, nie można powiedzieć, że nie jest, do tego teściowa co się w ogóle nie odzywa i teść co nie za wiele kuma, żeby nie pisać wprost kim jest, ja tam widzę same plusy...
Trochę obawiam się przeliczania wszystkich głosów, zwłaszcza że worki z głosami nie były pilnowane przez tygodnie. Nie wiadomo też, kto miałby teraz liczyć głosy, a kto kontrolował liczenie.
A jeśli po podliczeniu wszystkich głosów okaże się, że w drugiej turze wygrał Maciej Maciak z poparciem 92%, Trzaskowski otrzyma 5%, a Nawrocki 3%, to czy uznacie takie wyniki wyborów? Czy znów będziecie narzekać na oszustwo i domagać się kolejnego liczenia, aż „uśmiechnięty” kandydat wygra?
siateczkę doliczyć?