Irytuje mnie trochę nazywanie Wojtyły "obrońcą pe****li" - nie dlatego, że nim nie był (z tym nawet Terlikowski nie polemizuje), tylko dlatego, że takie stawianie sprawy sugeruje, że był pod tym względem jakiś wyjątkowy na tle hierarchów Kościoła. A tymczasem był dokładnie taki, jak reszta hierarchów, co najmniej od biskupa w górę. To było (a do pewnego stopnia jest nadal) jedno wielkie Towarzystwo Ochrony Pe****li.
Ja się tylko nieśmiało zapytam co tam tak śnieg napier**la za drzwiami...z ciekawostki to w dolnym lewym rogu sam szatan z rogami sobie siedzi w najlepsze ha ha
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Niech sobie nieroby z kosmicznym ego zbudują szkoły i tam uczą religii od rana do nocy. Żadna wiara czy religia nie przyczyniła się do dobrobyty okradanego państwa.
Z kometami różnie bywa.