Kapuś. A kto donosił SB o homoseksualnych skłonnościach dziennikarzy?
Kto był pełen optymizmu i chęci do współpracy z wywiadem?
Kto na wielu spotkaniach pobierał od funkcjonariuszy wywiadu PRL pieniądze w ramach 'refundacji' odbywanych spotkań, wydatków na lunch?
Co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie. Na układy nie ma rady. Kradną w biały dzień i kłamią prosto w oczy i do tego za nic nie bekną , to nie nazywa polityka.
Będą się modlić za ubogich jeżeli ci ubodzy wrzucą coś na tacę.