Więc, 2 lipca 1947 podaje się jako datę katastrofy UFO w Roswell i przypadkiem 3 lata później przypadkiem wielki fan istot pozaziemskich Pius XII ogłasza Wniebowzięcie NMP (żeby uatrakcyjnić chrześcijaństwo)... To nawet nie jest religia, tylko patchwork fragmentów ukradzionych mitów, lokalnych zwyczajów, innych religii i czego się tylko napatoczyło i choć trochę pasowało do całego "obrazka".
Gdyby gdzieś na końcu świata tryskało źródełko z wodą życia, to ludzie zastawiliby całe swoje majątki, by tam dotrzeć i napić się z tego źródła, a tymczasem woda życia jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy tylko sięgnąć...
I co komu po jego śmierci. To raczej dowód bezsilności. Gdyby znacjonalizować wszystko co wybudował za podstępem uzyskane środki to by było coś. Ale za obecnej ekipy na to się nie zanosi.
Jaki cud? Wciąż ten sam ryj.