to ze jestem katolikiem nie znaczy ze mam siedzieć wyłącznie w kościele nie jestem przeciwny handlu czy pracy w niedziele nie każdy katolik to zaslepiony członek korpusu ojca dyrektora. bedac katolikiem nie musze się zgadzać slepo ze wszystkim co mowi kościół to tak jak by każdy polak zgadzał się z naszym rządem
Wiara to choroba cywilizacji ludzkiej. Bo stoi na przeszkodzie pokojowego zjednoczenia całej planety. Na przeszkodzie zażegnana groźby samozniszczenia w atomowym holokauście.
Jeśli szybko z religiami się nie rozprawimy. To może nas też rozwalić jakiś meteoryt albo rozbłysk na Słońcu. Bo zamiast zajmować się zagrożeniami z kosmosu to zajmujemy się głupimi religiami.
Jak tak dalej będzie to wyginiemy tak jak dinozaury. Normalnie aż wstyd mi za ludzkość. Z dzisiejszą technologią moglibyśmy podbijać kosmos a my babramy się w jakimś religijnym, g.wnie.
z gó**a bata nie ukręcisz ...