Mi się nasuwa tylko i wyłącznie praca w sejmie, nic nie robisz (prócz tego że swoim rodakom pod górkę, twierdząc że tak będzie lepiej), jedyne kwalifikacje to to że musisz dobrze kłamać, no i musisz założyć dzienniczek kłamstw żebyś nie zapomniał co nakłamałeś. Pieniądze, wręcz kopalnia, a jak za mało Ci będzie zawsze możesz jakis podatek na paliwo wrzucić, albo vat zwiększyć.Kwalifikacje? Dobre lizanie d**y i niewolnicze posłuszeństwo obecnym posłom i to chyba tyle ;/. Ale na rozmowie Ci wszystko wyjaśnią.
Sosnowiec ... to tam gdzie kolory zanikają i widzisz na czarno-biało.